10 330 z 20 000 podpisów

Adresaci Posłowie i Posłanki RP

W węglu nie ma przyszłości. Wydobycie przestaje być opłacalne, łatwo dostępne złoża kończą się. A mimo to publiczne pieniądze nadal płyną szerokim strumieniem do sektora energetyki węglowej.

Nie zgadzamy się, by pieniądze z naszej kieszeni zostały utopione w inwestycji bez przyszłości.

Domagamy się wyjaśnienia, dlaczego polski rząd chce dotować przestarzałą energetykę węglową, zamiast inwestować w rozbudowę odnawialnych i alternatywnych źródeł energii.

Apelujemy do posłów i posłanek, aby opowiedzieli i opowiedziały się się po stronie racjonalnych decyzji i zagłosowali przeciwko ustawie o rynku mocy.


Dowiedz się więcej:


Co to jest rynek mocy?

Chodzi o ustawę, która otworzy nowy strumień dotacji dla spółek energetycznych. Otrzymają one pieniądze za samą gotowość do dostarczania prądu, które następnie przeznaczą na kosztowną renowację starych elektrowni i budowę nowych. Te pieniądze zasilą utrzymywanie energetyki węglowej w Polsce, będą dla niej dużym zastrzykiem inwestycyjnym. Dostawcy energii otrzymają wyliczoną kwotę za każdy megawat zainstalowanej mocy i przygotowanej do pracy instalacji.

W tym samym czasie rynek alternatywnych źródeł energii tj. biogaz, biomasa, geotermia, energia słoneczna i wiatrowa nie jest w Polsce wystarczająco rozwijany.

Po co jest wprowadzany?

Deklarowanym przez rząd celem rynku mocy jest budowa nowych elektrowni węglowych i dostarczenie środków umożliwiających właścicielom renowację przestarzałych. Znaczna część elektrowni w Polsce jest w fatalnym stanie i nie jest w stanie uzyskać kredytów bankowych na rozbudowę. Często są one nierentowne i przegrywają w konkurencji z innymi źródłami energii.

Co to oznacza dla nas, mieszkańców i mieszkanek Polski?

Oznacza to wieloletnie uzależnienie od energetyki węglowej oraz ogromne koszty dla budżetu państwa. Według projektu ustawy, tylko w latach 2021-2027 koszty rynku mocy mają wynieść łącznie 26,9 mld zł. Gospodarstwa domowe zapłacą z tego ok. 7 mld zł.

O ile może zwiększyć się mój rachunek?

Do naszego rachunku dopisana zostanie jeszcze jedna pozycja – opłata mocowa. Oznacza to, że każde gospodarstwo domowe będzie płacić więcej o ok. 85 złotych rocznie. Dla małych przedsiębiorstw może to być wzrost nawet o 600 złotych rocznie.

W jakie źródła powinien inwestować rząd, jakie są alternatywy?

Polskie rządy nie chcą zmierzyć się z koniecznością transformacji energetycznej. Jako kraj, potrzebujemy zbilansowanego miksu źródeł energii, gdzie węgiel będzie stanowił tylko część, a reszta będzie produkowana ze źródeł odnawialnych i w razie niedoboru uzupełniana gazem lub energią z magazynów. W Polsce możliwe jest zbudowanie rozproszonych mikrosieci produkujących prąd z wielu rodzajów zielonej energii. Oczywiście nie stanie się to z dnia na dzień i wyjście z węgla powinno być rozłożone w czasie. Jednak taki plan w Polsce nie powstaje, kolejne rządy dorzucają się do finansowania węgla i ciągle stanowi on ponad 80% naszego miksu energetycznego. Rząd powinien przekierować środki na dofinansowanie rozproszonych, zrównoważonych instalacji energetycznych oraz poprawę efektywności energetycznej przez obywateli i obywatelki. Potrzebujemy rozproszonych i efektywnych źródeł energii.

Co z górnikami, jeśli mamy wychodzić z węgla?

Odpowiedzialność za fałszywe perspektywy wieloletniego zatrudnienia, roztaczane przed górnikami i pracownikami zakładów energetycznych ponoszą właściciele zakładów i instytucje rządowe. Powinni oni rzetelnie informować pracowników o realnych szansach na długość pracy w sektorze, powinien mieć miejsce dialog społeczny na ten temat. Jest to też rola związków zawodowych. Przy wyczerpujących się złożach i narastających problemach związanych z wydobyciem, nie można po prostu milczeć i udawać, że nic się nie zmienia. Redukcja zatrudnienia w kopalniach i elektrowniach to kwestia czasu, wymusi ją rynek. Już dziś widać niedobry kadrowe w kopalniach, brakuje szczególnie fachowców. Szkoły górnicze mają coraz mniej chętnych. Wiele osób wie, że czas węgla się kończy. Odchodzenie od węgla nie oznacza jednak, że przestaniemy potrzebować energii – i ktoś energię będzie musiał nadal wytwarzać, tyle, że inaczej. Globalnie zatrudnienie w sektorze energetyki odnawialnej cały czas rośnie. Ostatni raport International Renewable Energy Agency (IRENA) szacuje, że na świecie powstało już pomiędzy 8 a 10 mln miejsc pracy, i do roku 2030 liczba ta może ulec podwojeniu. Polski udział na dziś nie jest duży, właśnie dlatego, że sektor nie jest należycie rozwijany. Między rokiem 2016 a 2017, wg danych URE, rozwój mocy z OZE zatrzymał się. To powinno się zmienić. Nieodpowiedzialne jest blokowanie w Polsce rozwoju tak perspektywicznego sektora, bo to oznacza również blokowanie powstawania nowych, przyszłościowych miejsc pracy. W Polsce metalurgia i elektronika zatrudniają coraz więcej osób. Można więc założyć, że pracy dla byłych górników nie zabraknie. Oczywiście stanowiska te wymagają innych umiejętności, dlatego procesowi restrukturyzacji muszą towarzyszyć działania osłonowe dla starszych pracowników, możliwości przekwalifikowania dla młodszych i nowa polityka przemysłowa (poprzednie programy odejść dobrowolnych pokazały, że same odprawy nie rozwiązują problemu). Znów wracamy więc do kwestii odpowiedzialnej polityki rządu i wspierania powstawania nowych miejsc pracy. Dlatego Akcja Demokracja oraz inne organizacje działające na rzecz odchodzenia od węgla, jednocześnie domagają się przeprowadzenia sprawiedliwej transformacji, i stanowczo nie zgadzają się na obciążenie całym społecznym kosztem tego procesu jednej grupy czy jednego regionu. Wyzwaniem będzie też to, żeby standardy zatrudnienia w zakładach przemysłowych były odpowiednia, a prawa pracownicze respektowane przez pracodawców. Ale to już nie ma nic wspólnego z węglem.

Co ze starymi elektrowniami?

Wiadomo już, że istniejące elektrownie w perspektywie 4 lat muszą muszą dostosować się do nowych standardów emisji zanieczyszczeń i ich monitoringu, wynikających z przyjętych niedawno konkluzji BAT dla dla dużych obiektów spalania. W efekcie tych regulacji w przypadku większości starych instalacji konieczne będzie przeprowadzenie modernizacji technicznej. Modernizacje te, przy uczciwym rachunku (czyli bez dotacji ze strony państwa), nie bronią się ekonomicznie. Powinien to być sygnał dla operatorów, ale także dla Ministerstwa Energii, że czas zastanowić się nad zmianą modelu systemu energetycznego. Państwo dotuje ten sektor od wielu lat, wielomiliardowymi kwotami. Są to pieniądze, które powinny trafiać na inne cele realizowane przez państwo, takie jak, wsparcie służby zdrowia. Naszym zdaniem te elektrownie, dla których koszt dostosowania się do zaostrzonych norm emisji przekracza potencjalne zyski (bez dotacji) powinny być zamykane, a stare bloki stopniowo wygaszane. To samo dotyczy polskich kopalni – te, które nie są w stanie „poradzić sobie same” powinny zniknąć. Środki, które Ministerstwo Energii chce „utopić” w ich renowacji mogłyby, przy ambitnym planie transformacji energetycznej, relatywnie szybko stworzyć nowe moce na rynku prosumenckim. Tymczasem nawet środku pozyskane na ten cel z Unii (tj np. darmowe pozwolenia na emisję o szacunkowej wartości 7,4 miliarda euro na lata 2013-2019) kolejne polskie rządy inwestują w paliwa kopalne..

Następny krok - podziel się!

Dziękujemy za podpisanie apelu do posłów i posłanek na Sejm RP. Zachęcisz znajomych i bliskich do podpisania apelu?

Udostępnij Facebooku lub na Twitterze.

Zachęcam Cię również do pisania e-mail do konkretnych posłów i posłanek, przewodniczących klubów parlamentarnych zasiadających obecnie w Sejmie.

Są to:

Ryszard Terlecki – przewodniczący klubu parlamentarnego PiS (Ryszard.Terlecki@sejm.pl)

Sławomir Neumann - przewodniczący klubu parlamentarnego PO (Slawomir.Neumann@sejm.pl)

Paweł Kukiz - przewodniczący klubu parlamentarnego Kukiz’15 (Pawel.Kukiz@sejm.pl)

Katarzyna Lubnauer - przewodnicząca klubu parlamentarnego Nowoczesna (Katarzyna.Lubnauer@sejm.pl)

Władysław Kosiniak - Kamysz - przewodniczący klubu parlamentarnego PSL (Wladyslaw.Kosiniak-Kamysz@sejm.pl)

Poniżej znajdziesz przykładową treść maila do posłów i posłanek.

Dzień dobry,
piszę do Pana/Pani Posła i Posłanki ws. ustawy o rynku mocy, która niebawem będzie głosowana w Sejmie. Proszę aby opowiedział się Pan/Pani przeciwko ustawie, która dotuje brudną energię. Przestańmy dotować przestarzałą energetykę węglową, zamiast inwestować w rozbudowę odnawialnych i alternatywnych źródeł energii.

TWÓJ PODPIS

Dorzucisz się?

Dążymy do tego, żeby Akcja Demokracja była finansowana z drobnych wpłat osób takich jak Ty. Dzięki temu ruch, który tworzymy, będzie całkowicie niezależny od zewnętrznych grantodawców. Będzie to możliwe tylko z Twoim udziałem.

Pamiętaj, żadna kwota nie jest za mała.

Żeby dowiedzieć się więcej, przeczytaj Regulamin darowizn oraz naszą Politykę prywatności.

Wpłacam 0 miesięcznie

Twoja wpłata to

Jednorazowo Miesięcznie

Kwota

Dziękujemy za Twoją darowiznę. Prosimy czekać, następuje proces weryfikacji Twoich danych.

Inne sposoby na dokonanie wpłaty:


Zobacz regulamin darowizn

Administratorem zbieranych danych osobowych jest Fundacja Akcja Demokracja z siedzibą w Warszawie przy ul. Żurawiej 24a/8. Dane wykorzystywane będą do przeprowadzenia tej kampanii, aby poinformować Cię o kolejnych naszych działaniach oraz w celach statystycznych. Podanie danych jest dobrowolne. Swoje dane możesz w każdej chwili poprawiać, a także zawsze możesz zażądać ich usunięcia. Więcej w polityce prywatności.