16 166 z 50 000 podpisów

Adresaci Posłowie i Posłanki RP

Antykoncepcja awaryjna* jest ostatnim środkiem antykoncepcyjnym w sytuacji, kiedy wszystkie pozostałe zawiodą. Znajduje się w sprzedaży tylko w niektórych aptekach. Mimo to, rząd planuje dalsze kroki, jeszcze bardziej ograniczające dostęp kobiet do tych środków antykoncepcyjnych. Mają one być sprzedawane wyłącznie na receptę. To najmocniej uderzy w kobiety, które nie będą mogły sobie pozwolić na pilną wizytę w prywatnym gabinecie lekarskim, np. z przyczyn finansowych.

Domagamy się zapewnienia kobietom dostępu do antykoncepcji awaryjnej bez recepty. Prawo do niej przysługuje każdej kobiecie i nie może być ograniczane poglądami lekarzy, czy barierami finansowymi.

*Antykoncepcja awaryjna, inaczej nazywana antykoncepcją doraźną. Polega na opóźnieniu jajeczkowania. Często mylnie nazywana jest środkiem poronnym.

Dowiedz się więcej:


Czym jest antykoncepcja awaryjna?

Antykoncepcja awaryjna jest ostatnią możliwością zapobiegania niepożądanej ciąży. Stosuje się głównie w przypadkach, gdy zawiodła inna metoda antykoncepcji np. pękła prezerwatywa, po niezabezpieczonym stosunku seksualnym i w przypadku gwałtu. Jest najskuteczniejszą metodą zapobiegania niechcianej ciąży jeśli przyjmie się tzw. tabletkę "dzień po" w ciągu pierwszych 24 godzin od niezabezpieczonego stosunku. Maksymalny czas do zażycia antykoncepcji awaryjnej to do 120 godzin od niebezpiecznego stosunku.


Czy antykoncepcja awaryjna ma działanie poronne?

Antykoncepcja awaryjna nie jest tabletką poronną. Nie przerywa już istniejącej ciąży. Jej działanie to opóźnienie owulacji (jajeczkowania). Nie jest skuteczna w przypadku wcześniejszego zajścia w ciążę i nie powoduje przerwania, ani też zagrożenia już istniejącej ciąży.


Kto stoi za pomysłem wprowadzenia obowiązku recept?

Skompromitowany doktor Chazan stoi za apelem pod którym zbierał poparcie. W wyniku nacisków na Ministerstwo Zdrowia, niemal od początku swojego urzędowania, Minister zdrowia, zapowiadał taką zmianę. Powołuje się na nadużywanie tabletki przez nastolatki i na skutki uboczne. Z badań [1] wynika, że tylko niecałe 2 % wśród kupujących to osoby poniżej 18 roku życia. Środowiska katolickie określają antykoncepcję awaryjną jako poronną. Jest to absolutna bzdura.
[1] To nie nastolatki kupują "pigułkę po", Gazeta Prawna, 21.11.2016


W jakich sytuacjach można potrzebować antykoncepcji awaryjnej?

Antykoncepcję awaryjną używa się po niezabezpieczonym stosunku seksualnym, gdy zawiodą inne środki antykoncepcyjne (np. pęknie prezerwatywa) i w przypadkach gwałtu.


Jak obecnie wygląda dostęp do antykoncepcji awaryjnej?

Obecnie tabletkę „dzień po” można kupić bez recepty w aptekach. Jej koszt waha się od 110 do 140 zł. Apteki mają obowiązek prowadzić sprzedaż tabletki. Farmaceuta nie może się powoływać na klauzulę sumienia i z tego powodu odmówić sprzedaży. Jest to bezprawne. Takie przypadki należy zgłaszać do GIF (Główny Inspektorat Farmaceutyczny).


Co się wydarzy po wprowadzeniu obowiązku recept?

Po wprowadzeniu recept, antykoncepcja awaryjna będzie prawie niedostępna. Najważniejszy w tego rodzaju antykoncepcji jest czas jej użycia po stosunku. Droga do otrzymania tabletki wydłuży się i może stać się całkowicie nieużyteczna. Otrzymanie recepty nie jest łatwe i wymaga umówienia się na wizytę lekarską. Skorzystanie z prywatnej wizyty, na którą czeka się krócej, dodatkowo podniesie koszty skorzystania z antykoncepcji. Na taką możliwość będą mogły pozwolić sobie tylko niektóre kobiety.



Następny krok - podziel się!

Czy Twoi znajomi i rodzina wiedzą o tej akcji? Udostępnij apel i zaproś ich, by przyłączyli się do naszego ruchu.

Możesz też wysłać e-maila do swoich znajomych, aby poinformować ich o naszej inicjatywie.

Poniżej znajdziesz przykładową treść wiadomości:

Cześć,
rząd planuje ograniczenie dostępu do antykoncepcji, środki antykoncepcyjne będą sprzedawane tylko na receptę! Uderzy to w najuboższe kobiety, które nie będą mogły sobie pozwolić na pilną wizytę w prywatnym gabinecie lekarskim. Domagamy się zapewnienia kobietom dostępu do antykoncepcji awaryjnej bez recepty.
Mobilizujemy się, aby przekonać posłów i posłanki do porzucenia tego pomysłu. Petycję znajdziesz na stronie: akcjademokracja.pl.
Pozdrawiam,
TWOJE IMIĘ

Dorzucisz się?

Jeśli uważasz, że to co robimy jest ważne, wesprzyj nasze kolejne działania przeciw ograniczaniu praw kobiet. Prosimy Cię o wpłacanie symbolicznych 5 złotych. Dążymy do tego, żeby Akcja Demokracja utrzymywała się z wpłat indywidualnych osób, ponieważ to pozwala nam zachować niezależność od instytucji, korporacji, rządów. Chcemy być odpowiedzialni jedynie przed ludźmi, dla których działamy. Dorzuć się do wspólnej sprawy!

Nasze wydatki utrzymujemy na niskim poziomie. Pieniądze, które otrzymujemy od grantodawców wydajemy na: płace dla kilkuosobowego zespołu, niewielkie koszty biurowe, utrzymanie infrastruktury technologicznej potrzebnej do prowadzenia akcji oraz na działania związane z prowadzeniem kampanii. Na koniec każdego roku podajemy do publicznej wiadomości nasze wydatki. Przejrzystość finansowa jest dla nas bardzo ważna.

Jeśli chcesz wesprzeć nasze działania i wpłacić pieniądze, przyjmujemy darowizny poprzez bezpieczną platformę do płatności PayU. Pamiętaj, żadna kwota nie jest za mała.

Wpłacam 0 miesięcznie

Twoja wpłata to

Jednorazowo Miesięcznie

Kwota

Proszę czekaj

Inne sposoby na dokonanie wpłaty:


Zobacz regulamin darowizn

Administratorem zbieranych danych osobowych jest Fundacja Akcja Demokracja z siedzibą w Warszawie przy ul. Żurawiej 24a/8. Dane wykorzystywane będą do przeprowadzenia tej kampanii, aby poinformować Cię o kolejnych naszych działaniach oraz w celach statystycznych. Podanie danych jest dobrowolne. Swoje dane możesz w każdej chwili poprawiać, a także zawsze możesz zażądać ich usunięcia. Więcej w polityce prywatności.