9 526 z 20 000 podpisów

Adresaci Małgorzata Manowska, wnioskodawczyni

Informacja publiczna to podstawa jawności życia publicznego. Dzięki temu prawu każdy i każda z nas może skutecznie domagać się od osób sprawujących władzę informacji na temat ich działań.

Władza, której nikt nie patrzy na ręce, to władza, która nie ma zahamowań. Dlatego:
👉 sprzeciwiam się wnioskowi sędzi Małgorzaty Manowskiej*, która wezwała tzw. Trybunał Konstytucyjny** do stwierdzenia niezgodności z Konstytucją przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej
👉 i wspieram petycję o wycofanie tego wniosku! Jego skutki będą dla Polski katastrofalne i pogłębiają trwający od 2015 r. kryzys konstytucyjny.

Petycja jest wspólną inicjatywą organizacji społecznych, m.in. Akcja Demokracja, Fundacja ePaństwo, Fundacja Batorego, Fundacja Wiedzieć Więcej, MamPrawoWiedzieć.pl, Sieć Obywatelska Watchdog Polska i wielu innych.

*Prawowitość jej wyboru na Pierwszą Prezes Sądu Najwyższego jest wątpliwa wobec rekomendowania jej przez niekonstytucyjny neo-KRS.

**W Trybunale Konstytucyjnym zasiadają osoby wybrane bezprawnie na miejsca już obsadzone, a prezeska została wybrana na stanowisko niezgodnie z procedurą.

To na podstawie ustawy o informacji publicznej:
👉 dowiadujemy się m.in., co robi rząd, jak działa parlament i spółki skarbu państwa;
👉 na światło dzienne wychodzą takie nadużycia władzy jak przywłaszczanie publicznych pieniędzy, nepotyzm czy korupcja polityczna.

Sędzia Manowska chce to prawo brutalnie ograniczyć. Jeśli tzw. TK przychyli się do jej wniosku, nie będziemy mogli ani mogły dowiedzieć się np. kto pełni funkcje publiczne, jakie ma wykształcenie oraz jaką premię dostał.
— Będziemy wiedzieli o władzy tylko tyle, na ile władza łaskawie się zgodzi — podsumowuje dla RMF24.pl konstytucjonalista Ryszard Piotrowski.

📌 Wniosek doprowadzi także do usunięcia z polskiego porządku prawnego kary za bezpodstawną odmowę udzielenia informacji publicznej. To świadomość jej istnienia skłania niechętnych urzędników do rozliczania się z działalności.
📌 Dodatkowo każdy wniosek o informację publiczną przerodzi się w niekończący się proces sądowy — bo zostanie zawieszony w oczekiwaniu na decyzję tzw. TK. W praktyce więc uniemożliwi pozyskanie od władzy informacji.

Dlatego sędzia Manowska powinna ten wniosek natychmiast wycofać!

Warszawa, 24 marca 2021 r.
Do organu: Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego
plac Krasińskich 2/4/6
00-951 Warszawa

Szanowna Pani Profesor,
działając imieniu Fundacji ePaństwo oraz reprezentując grupę innych podmiotów wnoszących petycję wymienionych wraz miejscem ich siedziby pod treścią pisma, zgodnie z art. 63 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz art. 2 ustawy z dnia 11 lipca 2014 roku o petycjach, przedkładam, w interesie publicznym, niniejszą petycję.

Jesteśmy obywatelami/obywatelkami, przedsiębiorcami/przedsiębiorczyniami, dziennikarzami/dziennikarkami, przedstawicielami/przedstawicielkami organizacji społecznych. Zaniepokojeni/one wnioskiem, który skierowała Pani do Trybunału Konstytucyjnego, dotyczącym niektórych przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej, zwracamy się z petycją o jego wycofanie.

Każdy z nas, w swoim codziennym działaniu, widzi korzyści, jakie przynosi jawność życia publicznego. Szeroki dostęp do informacji publicznej, w tym wiedza o tym, kto z imienia i nazwiska odpowiada za określone decyzje, to warunek sine qua non rozliczalności i odpowiedzialności władzy na każdym szczeblu. Transparentność to również podstawowa zasada demokratycznego państwa prawnego. Korzystanie z prawa do informacji publicznej często natrafia na barierę po stronie instytucji państwa. Mimo to ufamy, że polskie prawo wciąż jeszcze gwarantuje nam podstawowe standardy w tym zakresie.

Pani wniosek uderza w fundamenty ustawy zawierającej procedury realizacji prawa do informacji. Część z nas reprezentuje środowiska, które od dekad pracują na rzecz zwiększania jawności życia publicznego. Wiemy dobrze, że samo tylko podważanie istniejących gwarancji natychmiast rodzi problemy. Instytucje publiczne bardzo szybko wykorzystują wszelkie wątpliwości i spory do tego, by odciąć obywateli od informacji.

Tymczasem, obywatele chcą wiedzieć, jak powstaje prawo w zakresie ochrony zdrowia czy edukacji, np. kto bierze udział w zespołach eksperckich, grupach roboczych i okrągłych stołach. Inni – jak wygląda wpływ wielkich korporacji, w tym z kim spotykają się ministrowie. Te sprawy mają istotne znaczenie dla powstawania prawa, które później dotyczy nas wszystkich.

Obawiamy się, że efektem Pani wniosku będą poważne ograniczenia w dostępie do informacji ważnych dla wielu grup społecznych i zawodowych. Przedsiębiorcy będą mieli utrudniony dostęp do danych, pozwalających na planowanie inwestycji czy sprawdzenie związków konkurencji z osobami decydującymi o zamówieniach publicznych. Dziennikarze nie uzyskają wielu istotnych informacji o działaniach osób publicznych. A przecież esencją wolnych mediów jest dostarczanie opinii publicznej wiedzy o tym, kto podejmuje decyzje mające wpływ na gospodarkę i inne obszary życia społecznego, jakimi kieruje się przesłankami, czy działa w konflikcie interesów. Ograniczenie dostępu do informacji publicznej z pewnością negatywnie odbije się na tym, jak będą wydatkowane ogromne fundusze unijne w ramach, zaczynającej się właśnie, nowej perspektywie finansowej. A to z kolei rodzi realną groźbę utraty dotacji unijnych i konfliktów z Komisją Europejską.

Aktywni obywatele, opierający swoją lokalną działalność na możliwości kontroli wójtów czy burmistrzów dzięki prawu do informacji, również mogą boleśnie odczuć te ograniczenia. Decyzje samorządów muszą być odseparowane od osobistych interesów lokalnych urzędników i polityków, dlatego powinniśmy mieć możliwość sprawdzenia, kto ma dostęp do ucha prezydenta czy burmistrza i jak kontroluje spółki, które mu podlegają.

Wreszcie osoby działające w organizacjach ekologicznych mają problem z egzekwowaniem prawa do informacji o środowisku. Chociaż reguluje je inna ustawa, to często są odsyłani do ustawy o dostępie do informacji publicznej. Dlaczego? Gdyż tak jest łatwiej uniknąć odpowiedzi urzędnikom. Ograniczenia w dostępie do informacji na temat stanu środowiska to brak wiedzy na temat zanieczyszczenia powietrza czy inwestycji degradujących przyrodę, co może mieć negatywny wpływ na zdrowie i bezpieczeństwo społeczeństwa.

Nie należy zapominać o organizacjach społecznych, które doświadczają problemów z jawnością w instytucjach publicznych w obszarach, którymi się zajmują.

Jednocześnie złożony przez Panią wniosek rodzi inne zagrożenie. Podmioty zobowiązane, do których wpływają wnioski o dostęp do informacji publicznej, nie czekając na rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego, już ograniczają jawność. Wskazują, że do czasu rozstrzygnięcia przez TK zasygnalizowanych przez Panią wątpliwości, realizacja wniosków o informację może być zawieszona. Tym samym nawet przez długi czas możemy być pozbawieni informacji o działaniach państwa.

Z tych powodów apelujemy do Pani o wycofanie wniosku. Dostrzegamy fakt, że przepisy dotyczące dostępu do informacji publicznej w niektórych punktach wymagałyby poprawy. Ale stoimy na stanowisku, że zmiany w tak czułej materii, jaką jest jawność życia publicznego, powinny być wynikiem szerokiego dialogu i konsultacji.

Liczymy na Pani pozytywne ustosunkowanie się do naszej petycji.

Akcja Demokracja, Warszawa; Berliński Kongres Kobiet, Berlin; OK Democracy is OK, Francja; Dziewuchy Szwajcaria, Zurych; Dziewuchom Dziewuchy Sieradz; Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, Warszawa; Fundacja “Przestrzeń dla Edukacji”, Warszawa; Fundacja Autonomia, Kraków; Fundacja Centrum Praw Kobiet. Warszawa; Fundacja Court Watch Polska, Toruń; Fundacja dla Polski, Warszawa; Fundacja E-Media na rzecz Dziedzictwa Kultury, Sopot; Fundacja ePaństwo, Warszawa; Fundacja Frank Bold, Kraków; Fundacja im. Kazimierza Łyszczyńskiego, Warszawa; Fundacja im. Stefana Batorego, Warszawa; Fundacja Lepsze Niepołomice, Niepołomice; Fundacja Miasto Obywatelskie Lubartów, Lubartów; Fundacja Odpowiedzialna Polityka, Warszawa; Fundacja OPOR, Warszawa; Fundacja Panoptykon, Warszawa; Fundacja Pole Dialogu, Warszawa; Fundacja Rodzić po Ludzku, Warszawa; Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej im. Jerzego Regulskiego, Warszawa; Fundacja Wiedzieć Więcej, Kędzierzyn Koźle; Fundacja Wolności, Lublin; Instytut Spraw Publicznych, Warszawa; Kaliska Inicjatywa Miejska, Kalisz; Kongres Ruchów Miejskich, Poznań; Komitet Obrony Demokracji, Warszawa; Manifa Bydgoska, Bydgoszcz; Ogólnopolska Federacja Organizacji Pozarządowych OFOP, Warszawa; Ośrodek Działań Ekologicznych “Źródła”, Łódź; Otwarta Rzeczpospolita – Stowarzyszenie przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii, Warszawa; Pomorska Federacja Organizacji Pozarządowych, Studzienice; Pomorskie Stowarzyszenie Aktywni Lokalnie, Pruszcz Gdański; Powiślańska Akcja Kobiet, Malbork; Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, Bystra; Pracownia Zrównoważonego Rozwoju, Toruń; Protest Kobiet, Warszawa; Ruch Społeczny Obywatele dla Edukacji, Warszawa; Serwis GminaBlachownia.pl, Cisie, gmina Blachownia; Sieć Obywatelska Watchdog Polska, Warszawa; Społeczna Inicjatywa Narkopolityki, Warszawa; Stowarzyszenie 61/Mam Prawo Wiedzieć, Warszawa; Stowarzyszenie Aktywności Obywatelskiej Bona Fides, Katowice; Stowarzyszenie Kobieta na PLUS, Ruciane-Nida; Stowarzyszenie BoMiasto, Katowice; Stowarzyszenie Dialog Społeczny, Warszawa; Stowarzyszenie Dolnośląski Kongres Kobiet, Wrocław; Stowarzyszenie Interwencji Prawnej, Warszawa; Stowarzyszenie Paryżanie, Mikstat; Stowarzyszenie RAZEM DLA KONARZEWA, Konarzew gm. Zduny; Stowarzyszenie na rzecz Rozwoju Wsi Łuczyna, Łuczyna; Stowarzyszenie Rozwój Inicjatyw Obywatelskich, Masłów; Stowarzyszenie Stan Równości, Bydgoszcz; Stowarzyszenie Trygort nad Mamrami, Trygort gm. Węgorzewo; Stowarzyszenie Umarłych Statutów, Gródek; Strajk Kobiet Berlin #feminiberlinpolska, Berlin; Tęczowy Tarnów, Tarnów; Towarzystwo Dziennikarskie, Warszawa; Wielka Koalicja za Równością i Wyborem, Warszawa.

Jeśli jesteś organizacją społeczną, która chciałaby dołączyć swój podpis pod petycją, kliknij TUTAJ i wypełnij formularz.

Następny krok - podziel się!

Czy Twoi znajomi i rodzina wiedzą o tej akcji? Upewnij się, udostępniając apel! Nasza siła leży w zaangażowaniu tysięcy osób. Głos każdej i każdego z nas jest niezwykle ważny!

Możesz też wysłać e-mail do swoich znajomych, aby poinformować ich o naszej inicjatywie.

Poniżej znajdziesz przykładową treść wiadomości:

Cześć,
w ruchu Akcji Demokracji, do którego należę, apelujemy o wycofanie przez sędzię Manowską z Sądu Najwyższego wniosku, który zagraża jawności życia publicznego. W sprawach tak fundamentalnych jak dostęp do informacji publicznej potrzebujemy, by głos organizacji został szeroko poparty przez mieszkańców i mieszkanki Polski.

Zachęcam Cię do dołączenia swojego głosu w tej sprawie. Możesz to zrobić na stronie: https://dzialaj.akcjademokracja.pl/campaigns/1277.

Pozdrawiam

Dorzucisz się?



Akcja Demokracja to ruch ludzi walczących wspólnie o bardziej sprawiedliwą społecznie Polskę, gdzie szanuje się prawa człowieka, chroni środowisko i umacnia demokrację. Dzięki Twojej darowiźnie będziemy upewnić się, że nowa osoba na stanowisku RPO będzie również reprezentować te wartości.

Dzięki tysiącom wpłat od indywidualnych osób jesteśmy w stanie budować ruch niezależny i skuteczny.

Pod tym linkiem dostępne są informacje finansowe (struktura kosztów i przychodów) za lata 2015-2019 wraz z linkami do sprawozdań finansowych i merytorycznych Akcji Demokracji.

Wpłacam 0 miesięcznie

Secure lock symbol

Twoja wpłata to

Jednorazowo Miesięcznie

Kwota

300zł
Dziękujemy za Twoją darowiznę. Prosimy czekać, następuje proces weryfikacji Twoich danych.

Inne sposoby na dokonanie wpłaty:


Zobacz regulamin darowizn