12 482 z 20 000 podpisów

Adresaci Paweł Surówka, Prezes Zarządu PZU SA i Zarząd PZU SA

Szanowni Państwo,

Żądamy wycofania się z ubezpieczania budowy elektrowni węglowej Ostrołęka C.

PZU SA jest największym ubezpieczycielem w Polsce, spółką skarbu państwa inwestującą pieniądze każdego i każdej z nas. Ubezpiecza w Polsce ok. 16 mln osób – to prawie połowa Polaków. Na tej instytucji ciąży zatem szczególna odpowiedzialność związana z decyzjami inwestycyjnymi.

PZU deklaruje, że „główną wartością staje się relacja z klientem i wiedza o nim, a naszym głównym produktem – umiejętność odpowiadania na jego potrzeby budowania stabilnej przyszłości” [1]. Budowa nowego, bloku energetycznego na węgiel, stoi w jawnej sprzeczności z tą deklaracją [2].

Realizacja tej inwestycji jest także nieracjonalna ekonomicznie i na długie lata zablokuje możliwości rozwoju energii ze źródeł odnawialnych [3].

Największe firmy ubezpieczeniowe na świecie po kolei deklarują, że nie będą inwestować w sektor węglowy ani ubezpieczać kolejnych takich inwestycji. Zrobiły to już między innymi Swiss:Re i Munich:Re oraz liderzy europejskiego rynku ubezpieczeniowego: Allianz i Axa. Powodem tych decyzji jest nieopłacalność węglowych projektów i presja społeczna - ubezpieczanie działań, które pogłębiają kryzys klimatyczny jest głęboko nieetyczne. Tymczasem PZU realizując założenia kolejnych polskich rządów, dalej przyczynia się do zmian klimatu, zatruwa powietrze i nie dba o przyszłość planety.

Ubezpieczanie tej inwestycji będzie jasnym sygnałem, że mamy do czynienia nie z #nowePZU, lecz z #weglowePZU, które nie dba o potrzeby i przyszłość swoich klientów. Jest jeszcze czas na zmianę decyzji!

W grudniu 2018 r. w Polsce odbędzie się najważniejsze spotkanie poświęcone światowej polityce klimatycznej: 24. sesja Konferencji Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu, tzw. COP24. Będzie to świetny moment na jasną deklarację o wycofaniu się z ubezpieczania węgla.

[1] #nowePZU – więcej niż ubezpieczenia, https://www.pzu.pl/_fileserver/item/1510910

[2] Będzie miała bowiem istotny wpływ na na nasze zdrowie oraz pogłębi skutki zmian klimatu, których już dzisiaj doświadczamy. M. Hetmański, F. Piasecki, Ostrołęka C – historia projektu inwestycji, czyli dlaczego projekt powinien przejść do historii, Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot, Warszawa 2018

[3] Eksperci krytycznie o budowie Ostrołęka C, wnp.pl, 28.01.2018

Partnerem kampani jest Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot.

Dlaczego apelujemy do PZU?

PZU jest największą firmą ubezpieczeniową w Polsce. Najwięksi reasekuratorzy Swiss:Re i Munich:Re oraz liderzy europejskiego rynku ubezpieczeniowego: Allianz i Axa, podjeli decyzje o wycofaniu się z ubezpieczania węgla. Sprawia to, że nowe inwestycje w Polsce najpradopodobniej ubezpieczać będzie PZU. Jeśli nie chcemy nowych inwestycji węglowych w Polsce musimy wpłynąć na PZU.


Jaka jest sytuacja energetyki węglowej w Polsce?

W Polsce funkcjonuje kilkadziesiąt elektrowni i elektrociepłowni na węgiel, zarówno kamienny jak i brunatny. Węgiel, który jest źródłem ponad 80% energii dostarczanej w Polsce, częściowo pochodzi z polskich kopalni a częściowo z importu. Według szacunków, węgiel kamienny możemy wydobywać w Polsce jeszcze ok 40 lat, brunatny - przez około 30 lat. Inwestycje w przemysł energetyczny oparty na węglu muszą więc pociągnąć za sobą albo otwarcie nowych złóż w Polsce albo większy import węgla. Tymczasem pozyskiwanie węgla kamiennego to dewastacja krajobrazu, niszczenie zasobów wody i dewastacja gleby. Pozyskiwanie węgla brunatnego jest w Polsce nieopłacalne i od wielu lat dopłacamy do tego z naszych podatków. Według raportu WiseEuropa, w latach 1990-2016 Polacy dopłacili bezpośrednio do górnictwa i energetyki opartej na węglu niemal 230 mld PLN.


Energetyka węglowa a zanieczyszczenia

Według danych Krajowego Biura Zarządzania Emisjami tylko kilka procent zanieczyszczeń powietrza (Benzoapiren, pył PM10), czyli smogu pochodzi z tzw. wysokiej emisji czyli energetyki węglowej. Niemniej jednak odpowiada ona za wypuszczanie do atmosfery CO2 (dwutlenek węgla), który przyczynia się do zmian klimatu i emisję szkodliwych, nierzadko chorobotwórczych substancji. Warto wiedzieć, że poza prądem i ciepłem przy okazji spalania węgla co roku do atmosfery wypuszczamy tysiące kilogramów pyłów, rtęci, ołowiu, arsenu, kadmu, chromu i niklu. Od stycznia 2016 obowiązują w Polsce zaostrzone normy emisji szkodliwych substancji (np. tlenków siarki i azotu) z zakładów przemysłowych. Wprowadziła je unijna dyrektywa IED (Industrial Emissions Directive). Niestety, inwestycje w specjalne, nowoczesne filtry, które są do tego konieczne, słono kosztują. W związku z tym, w 2014 roku, Unia Europejska zgodziła się na przedstawioną przez polski rząd listę 47 instalacji, które mają taryfę ulgową – dostały możliwość emisji zanieczyszczeń do 2020 r., czyli do czasu wymiany filtrów. Część elektrowni, jak np. Dolna Odra, trzeba wyłączyć do 2024 roku, ale do tego czasu funkcjonują na „starych”zasadach – co oznacza 10 lat dodatkowego trucia. Dzięki normom unijnym produkcję od 2016 muszą też ograniczać kolejne elektrownie, np. w Szczecinie czy elektrownia Bełchatów. Za 4 lata z kolei wchodzą w życie obostrzenia dotyczące ubocznej produkcji kolejnych substancji, takich jak Hg (rtęć), HCl (chlorowodór), HF (fluorowodór) i NH3 (amoniak) w przemyśle energetycznym.


Koszty zdrowotne budowy Ostrołęki C

Nowoczesna elektrownia także emituje groźne substancje. Według ekspertów zanieczyszczenia z Ostrołęki C w ciągu 40 lat jej funkcjonowania mogą spowodować nawet ok.: - 2 tys. przedwczesnych zgonów; - 620 przewlekłych zapaleń oskrzeli u dorosłych; - 3 tys. zapaleń oskrzeli i 100 tys. napadów astmy wśród dzieci; - 420 tys. dni chorobowych; - 340–680 mln EUR: tyle zewnętrznych kosztów zdrowotnych może wygenerować Ostrołęka C z powodu chorób wywołanych zanieczyszczeniem powietrza.


Dlaczego apelujemy do firmy ubezpieczeniowej?

Niektóre z firm ubezpieczeniowych od lat 70. ostrzegają przed skutkami zmian klimatu, wiele popiera obecne porozumienie ONZ na rzecz walki ze zmianami klimatu, tzw. Porozumienie Paryskie. PZU niestety nie jest jedną z nich, a ubezpieczając projekty węglowe działa na szkodę ludzi i środowiska. Wszelkie nowe projekty energetyki węglowej muszą, jak każda inwestycja, zostać objęte ubezpieczeniem. Wiele projektów jak, np. kopalnia w Turowie, jest ubezpieczonych przez konsorcja kilku firm, ze względu na ewentualne ryzyko i koszty. Trzeba zaznaczyć, że w ramach działania na wolnym rynku, firmy ubezpieczeniowe mają wolną rękę w wyborze klientów i projektów, które obsługują. PZU może więc tak skonstruować swoje założenia i wartości, aby nie obsługiwać projektów, które działają na szkodę ludzi. Ubezpieczenie jest konieczne, aby kolejne kopalnie i bloki energetyki węglowej mogły powstawać więc wpływ na ubezpieczycieli ma sens.


Jeśli nie więgiel, to co?

Polska potrzebuje zbilansowanego miksu źródeł energii, gdzie węgiel będzie stanowił tylko część, a reszta będzie produkowana ze źródeł odnawialnych i w razie niedoboru uzupełniana gazem lub energią z magazynów. Nie tylko dlatego, że spalanie węgla zanieczyszcza powietrze, ale też dlatego, że emisja dwutlenku węgla do atmosfery to jedna z głównych, bezpośrednich przyczyn zmian klimatu. Oczywiście nie stanie się to z dnia na dzień i wyjście z węgla powinno być rozłożone w czasie. Rząd powinien przekierować środki na dofinansowanie rozproszonych, zrównoważonych instalacji energetycznych oraz poprawę efektywności energetycznej przez obywateli i obywatelki. Powinniśmy wykorzystywać w efektywny sposób źródła energii odnawialnej zarówno na poziomie energetyki przemysłowej jak i indywidualnych gospodarstw domowych. Dopóki jednak ubezpieczyciele będą umożliwiać dalsze projekty węglowe i w nie inwestować, polski rząd nie będzie specjalnie zainteresowany rozwojem tzw. zielonej energii. Dopiero, kiedy przekonamy firmy takie jak PZU, że nie reprezentują interesów społeczeństwa i nie ujdzie im to na sucho, będziemy mieli możliwość realnej zmiany.

Lokalny potencjał rozwoju OZE

Innowacyjne technologie napędzają inwestycje i zwiększają zatrudnienie. Rozwój rozproszonych źródeł odnawialnych zamiast elektrowni utworzyłby ok. 45% miejsc pracy więcej, niż związanych z funkcjonowaniem Ostrołęki C i wydobyciem węgla na jej potrzeby. Jeśli węgiel będzie sprowadzany z zagranicy – będzie to aż 1200% więcej! Ostrołęka C zablokuje w regionie rozwój energetyki odnawialnej. Gdyby zamiast elektrowni rozwijać energetykę opartą na OZE, stworzylibyśmy rynek inwestycyjny wynoszący od 10 do 17 mld PLN w skali kraju lub od 670 do 870 mln PLN dla regionu ostrołęckiego! Dane: Popczyk J., Bodzek K., Analiza ryzyk i utraconych szans związanych z budową bloku Ostrołęka C (klasy 1000 MW), Towarzystwo na rzecz Ziemi, Oświęcim 2018.

Następny krok - podziel się!

Jeżeli chcesz pomóc tej sprawie, zachęć znajomych i bliskich do podpisania apelu!

Kliknij w jeden z przycisków z prawej strony, aby zachęcić Twoich znajomych do udziału w kampanii.

Możesz również poinfomować znajomych przez wysłanie im e-maila zawierającego link do apelu: www.akcjademokracja.pl/nowePZU-czy-weglowePZU.

Przykładowa treść e-maila:

Witajcie!

Na stronie Akcji Demokracji możesz znaleźć apel do PZU o wycofanie się z ubezpieczania węgla. Zachęcam Was do poparcia tej sprawy. Wystarczy wejść na stronę: www.akcjademokracja.pl/nowePZU-czy-weglowePZU i kliknąć.

Pozdrawiam,

Dorzucisz się?

Jeśli uważasz, że to co robimy jest ważne i chcesz wesprzeć nasze kolejne kampanie, prosimy Cię o wpłacanie choćby 5 złotych. Dążymy do tego, żeby Akcja Demokracja utrzymywała się z wpłat indywidualnych osób, ponieważ to pozwala nam zachować niezależność od instytucji, korporacji, rządów. Chcemy być odpowiedzialni jedynie przed ludźmi, dla których działamy. Dorzuć się do wspólnej sprawy!

Nasze wydatki utrzymujemy na niskim poziomie. Pieniądze, które otrzymujemy od grantodawców wydajemy na: płace dla kilkuosobowego zespołu, niewielkie koszty biurowe, utrzymanie infrastruktury technologicznej potrzebnej do prowadzenia akcji oraz na działania związane z prowadzeniem kampanii. Na koniec każdego roku podajemy do publicznej wiadomości nasze wydatki. Przejrzystość finansowa jest dla nas bardzo ważna.

Jeśli chcesz wesprzeć nasze działania i wpłacić pieniądze, przyjmujemy darowizny poprzez bezpieczną platformę do płatności PayU. Pamiętaj, żadna kwota nie jest za mała.

Wpłacam 0 miesięcznie

Twoja wpłata to

Jednorazowo Miesięcznie

Kwota

Dziękujemy za Twoją darowiznę. Prosimy czekać, następuje proces weryfikacji Twoich danych.

Inne sposoby na dokonanie wpłaty:


Zobacz regulamin darowizn